O tym, że Joshua fit the battle of Jericho:
wtorek, 6 września 2011
niedziela, 4 września 2011
Justyna Bargielska, „Dating sessions”
chłopczyk, obgryzione paznokcie, spotyka
w bocznej alejce jesienną topolę wariatkę
wniebopienną. stara bajka. objęci odchodzą
w kierunku opłotków, złączeni całkiem trwale
niejasnym stosunkiem do kręgów światła z okien.
Bargielska Justyna, „swaty”. W: Dating sessions. Kraków 2003, s. 21.
w bocznej alejce jesienną topolę wariatkę
wniebopienną. stara bajka. objęci odchodzą
w kierunku opłotków, złączeni całkiem trwale
niejasnym stosunkiem do kręgów światła z okien.
Bargielska Justyna, „swaty”. W: Dating sessions. Kraków 2003, s. 21.
Etykiety:
Bargielska,
cytaty,
książka,
poezja,
polskie,
wiek 21: lata 00.
sobota, 3 września 2011
„Kowboje i obcy”, reż. Jon Favreau

Ocena: 5/6
Etykiety:
5/6,
adaptacja,
amerykańskie,
Favreau,
film,
wiek 21: lata 10.
piątek, 2 września 2011
Taichi Yamada, „Obcy”

„Obcy” to opowieść o konieczności wyegzorcyzmowania rodziców z własnej dorosłości. Nawet jeśli obie strony nie chcą wzajemnej krzywdy, a jedynie bliskości, to nie ma powrotu do dzieciństwa bez konsekwencji. Na wszystko jest czas, a czego się nie przeżyło jako dziecko, należy zaniechać – inaczej rodzice sprowadzą na własną latorośl śmierć i nawet tego nie zauważą. Jest to też opowieść o tym, jak miłość walczy ze śmiercią, i jak koniec końców alternatywa okazuje się pozorna. Vanitas vanitatum, wszystko jest śmiercią i obraca się wniwecz.
***
Myślę, że stres, który narastał we mnie od wieku dwunastu lat, sprawił, że stałem się niepodatny na rozpieszczanie. Dobrze wychowani ludzie zręcznie dają się rozpieszczać i są za to kochani. Ale ja byłem źle wychowany.1
*
Bycie normalnym polega na tym, że w dorosłym życiu potrafimy zapanować nad słabościami wyniesionymi z dzieciństwa.2
*
To z pewnością dziwna sprawa i prawdopodobieństwo, że miewam halucynacje, jest duże, ale co w tym złego, że od czasu do czasu rozmawiam ze zjawami?
Gdyby przychodzili do mnie bez przerwy i przeszkadzali mi w pracy, to co innego. Ale tak? Muszę specjalnie wybrać się do Asakusa, żeby mnie nawiedzili. Dają mi odprężenie i siłę, kto powiedział, że muszę ich unikać?3
*
Mimo że grali z własnym dzieckiem, zapalili się do gry. Z zachwytem słuchałem, jak z ust matki, jedno po drugim, padają slangowe określenia. Dosadne, zabawne i barwne. Używała ich z wirtuozerią, napięcie rosło. Była królową karcianego stolika.
Nagle ojciec, jedząc węgorza, spoważniał.
– Gdybyśmy żyli! Eh, wyszedłbyś jeszcze na ludzi. No, ale cóż. Co się stało, to się nie odstanie.4
*
– Myślę poważnie o naszej przyszłości.
– Jak umrzesz, to nie będzie żadnej przyszłości!
– To co mam robić? Przecież nie wezwę policji.
– Może poprosić o pomoc mnicha albo szamana?
– Żeby przepędził moich rodziców za pieniądze?
– Idealizujesz ich. Z rodziną lepiej uważać.5
*
W głębi ciemności wyczułem lekki zapach perfum.
Na dnie tego zapachu skrywała się woń człowieka. Perfumy to dziwny kamuflaż. Powinny ukryć zapach ciała, a jednocześnie sama ich obecność zdradza istnienie tego zapachu. To kamuflaż będący jednocześnie celową zdradą.6
Ocena: 4/6
1 Yamada Taichi, Obcy. Tłum. Anna Horikoshi. Warszawa 2007, s. 66.
2 Tamże, s. 78.
3 Tamże, s. 86.
4 Tamże, s. 114n.
5 Tamże, s. 134n.
6 Tamże, s. 155.
czwartek, 1 września 2011
Andrzej Mencwel, „Widziane z dołu” (8)
To nie wartość sztuki przesądzała o stosunkach międzyludzkich, lecz stosunki międzyludzkie o wartości sztuki. Z nich wynikało, kiedy opłaca się milczenie, a kiedy zabranie głosu, pochwała lub napaść, wezwanie do ataku czy trąbienie na odwrót. „W literaturze – mówił Stefan – sekret powodzenia jest nie w tym, aby pracować, chodzi o to, aby wyzyskiwać pracę cudzą.”
Mencwel Andrzej, „Stare wskazania Stefana L.”. W: Widziane z dołu. Warszawa 1980, s. 84.
Mencwel Andrzej, „Stare wskazania Stefana L.”. W: Widziane z dołu. Warszawa 1980, s. 84.
Etykiety:
cytaty,
książka,
Mencwel,
nie-piękna,
polskie,
wiek 20: lata 80.
Subskrybuj:
Posty (Atom)